Galeria absolwentów

Zapraszamy gości odwiedzających szkolną stronę do zapoznania się z biogramami  wybitnych absolwentów, których kariery rozpoczęły się w naszej Alma Mater – D. Budzińska, J. Konstańczuk oraz administrator Julian Malinowski kl. Ib.

Agnieszka Giełażyn-Sasimowicz

Rok ukończenia szkoły: 2010

Kierunek studiów: dziennikarstwo i komunikacja społeczna – Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie – licencjat

Zarządzanie, specjalność: zarządzanie przedsiębiorstwem – Politechnika Białostocka – magister

Kariera zawodowa:

Do stycznia 2018 r – Wydawca, dziennikarz i kierownik produkcji w oddziale
Telewizji Polskiej S.A. w Białymstoku.

Od lutego 2018 r – rzecznik prasowy Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej
„Wody Polskie” w Białymstoku.

Liceum na szczęście minęło bardzo szybko. Nie był to mój ulubiony okres w życiu.
Było tyle ciekawych rzeczy do robienia, a tu trzeba chodzić do szkoły. No nic… przeżyłam.

A co nas nie zabije to nas wzmocni. I to podwójnie! Najlepiej wspominam język polski i niesamowitą wiedzę prof. Budzińskiej, która dyktując nam najważniejsze informacje, każde zdanie kończyła słowem „kropeczka”. Do mojej przyszłej/teraz obecnej pracy przygotowała mnie również prof. Kopańko. Zajęcia w kole teatralnym nie były czasem straconym! Cieszę się, że wspominając nauczycieli mam uśmiech na twarzy.

Paweł Kondrat

Rok ukończenia szkoły: 2013

Kierunek studiów:

  1. Licencjat – dziennikarstwo ogólne
  2. Magisterka – komunikacja medialno – marketingowa

Oba kierunki na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

Na chwilę obecną tytuł naukowy – licencjat, kończę pisać pracę magisterską.
W czerwcu mam nadzieję, będzie już mgr.

Obecnie pracuję jako Account Manager w agencji interaktywnej. Zajmuję się szerokorozumianymi działaniami marketingowymi związanymi z prowadzeniem stron internetowych, obsługą social mediów oraz tworzeniem strategii komunikacji w sieci. Wcześniej pracowałem jako dziennikarz informacyjny oraz jako prezenter telewizyjny w stacji TO!TV.

W swoich planach na przyszłość chciałbym założyć własną redakcję internetową. Mając doświadczenie zarówno ze strony stricte dziennikarskiej jak i obecnie marketingowej mam nadzieje, że za kilka lat będzie to możliwe.

Jeżeli chodzi o liceum to bardzo miło wspominam swoją wychowawczynię Panią Urszulę Puczyńską,
z jej pozytywną energią i w znakomity sposób przekazywaną wiedzą polonistyczną. Swój wysoki wynik
z rozszerzonej matury z języka polskiego zawdzięczam właśnie jej. Miło wspominam również zajęcia Grupy Teatralnej prowadzonej przez Panią Krystynę Kopańko. Aż się łezka w oku kręci na myśl o przygotowywanych wspólnie licznych występach, przedstawieniach czy niezapomnianym koncercie na 50-lecie szkoły, do którego przygotowania trwały kilka miesięcy.

Niezwykle miło wspominam czas spędzony w murach tej szkoły i uważam, że każdy kto tylko chce, ma ambicje i marzenia może dostać się na każdą uczelnię w Polsce i dalej rozwijać swoje zainteresowania czy pasje. Finalnie w końcu pracować w wymarzonym zawodzie.

Warto pamiętać moje motto: „Marzenia nigdy same się nie spełniają, to my je spełniamy ciężką pracą i walką
o nie”.

Mirosław Kulmaczewski

Rok ukończenia szkoły średniej: 1985
(wśród absolwentów tej klasy znajduje się 6 lekarzy)

Kierunek studiów, uczelnia: Wojskowa Akademia Medyczna w Łodzi

Specjalność: ortopeda, mikrochirurg

Aktualne miejsce pracy i stanowisko: koordynator Pododdziału Chirurgii Ręki w Elbląskim Szpitalu Specjalistycznym z Przychodnią.

Kariera zawodowa: 16 października 2013 roku doktor Mirosław Kulmaczewski przeprowadza pierwszy w Polsce zabieg rekonstrukcji tkanek całej dłoni.

Paweł Kułak

Rok ukończenia szkoły średniej: 2005

Kierunek studiów: Prawo, Prawo Europejskie i Prawo Międzynarodowe

Uczelnie:

  1. Uniwersytet w Białymstoku
  2. Uniwersytet w Dundee, Szkocja, Wielka Brytania
  3. Uniwersytet Harvarda w Stanach Zjednoczonych

Tytuł naukowy:

  • doktor nauk prawnych
  • radca prawny

Aktualne miejsce pracy i stanowisko:

Radca Prawny w Dywizji Państw Morza Bałtyckiego oraz Państw EFTA, Europejski Bank Inwestycyjny
z siedzibą w Luksemburgu.

Anegdoty:

Nie jestem w stanie przypomnieć sobie konkretnej sytuacji, ale zawsze bardzo zabawne były sytuacje
z udziałem obu przemiłych dyrektorów: Zygmunta Mackiewicza oraz Józefa Malinowskiego.

Ulubione zajęcia:

Najbardziej interesującą z możliwych lekcja historii z Bernardem Ostrowskim oraz jakże ciekawe lekcje języka polskiego z s.p. G.D. Szczerbą oraz D. Budzińską.

Cezary Walczyk

Data ukończenia LO w Dąbrowie Białostockiej: 1994 r.

Ulubione przedmioty licealne: fizyka, matematyka, historia, j. polski.

Studia z fizyki (1994-1999): na Wydziale Matematyczno-Fizycznym Filii Uniwersytetu Warszawskiego
w Białymstoku (przekształconej w Uniwersytet w Białymstoku).

Stopień naukowy: doktor nauk fizycznych w zakresie fizyki.

Praca: adiunkt w Zakładzie Teorii Pola Wydziału Fizyki UwB.

Działalność naukowa obejmuje (chronologicznie): dynamikę warstw ferromagnetycznych, fizykę wysokich energii (teoria strun, klasyczne i kwantowe układy relatywistyczne
z wysokim spinem), dynamikę w przestrzeniach zdeformowanych, optymalizację algorytmów komputerowych, komputerową symulację zjawisk fizycznych.

W ramach obowiązków dydaktycznych prowadzę (bądź prowadziłem) zajęcia z różnych działów fizyki, matematyki i informatyki.

Działalność „mniej” naukowa obejmuje: grafikę komputerową, druk 3D, projektowanie układów elektronicznych (w tym zdalnie sterowanych zabawek), internet rzeczy (IoT).

Przemysław Waszkiewicz

Rok ukończenia: 2000

Kierunek studiów, uczelnia: Politechnika Gdańska Wydział Elektroniki, Telekomunikacji i Informatyki

Specjalność: Inżynieria Dźwięku i Obrazu

Tytuł naukowy: mgr inż.

Od 2008 roku właściciel firmy Offstage – www.offstage.pl
zajmującej się nagłaśnianiem koncertów, przedstawień teatralnych, musicali itp.

Anegdoty, przedmioty, zajęcia:
Jako muzyk (niewykształcony) z zamiłowania, bardzo chętnie angażowałem się w przedsięwzięcia artystyczne, takie jak np. Dni Kultury organizowane przez panią Krystynę Kopańko.

Mój wkład polegał głównie na akompaniowaniu, a także na spisywaniu ze słuchu akordów do piosenek.
A jako, że kiepsko szedł mi język rosyjski (prowadzony przez bardzo wymagającą panią Romualdę Ilicz), okazywałem chęć pomocy szczególnie podczas zajęć z tego właśnie przedmiotu, wymuszając w ten sposób zwolnienie z lekcji.

Dziś, niejako na przekór powyższemu, pasjonuję się muzyką wschodu i chętnie odkopuję z czeluści internetu rosyjskie filmy, zwłaszcza te traktujące o czasach 2WŚ. Nacisk zaś na odpowiednie akcentowanie, konsekwentnie wywierany przez panią Profesor sprawił, że moi rosyjskojęzyczni rozmówcy wręcz zachodzą
w głowę, skąd też u Polaka wzięło się tak śpiewne posługiwanie się ich mową, oraz znajomość tak wielu ich piosenek.

Dodam jeszcze, że maturę zdawałem z angielskiego, jako jedna z trzech osób w klasie.
Cała reszta – standardowo: rosyjski 🙂

Z powiedzonek nauczycieli:

Nasza polonistka, Pani Dorota Budzińska zwykła mawiać, że profil matematyczno-fizyczny (umysły ścisłe) dobrze radzi sobie w przedmiotach humanistycznych. W drugą stronę, niestety, to nie działa 🙂

Drugie, może nieco mniej polityczne, ale zapadło w pamięci:
„Otwórzcie okno, bo miałam lekcję z zawodówką i trzeba wywietrzyć klasę”

No i oczywiście słynne „Stasiu misiu” 🙂
„Dziś jestem zmęczona i nie będę sprawdzała pracy domowej.
Wierzę, że wszyscy ją odrobiliście, więc dam wam spokój.
(…)
A Stasiu też odrobił ?
Chodź Stasiu, pokaż zeszyt!
oooo! Stasiu Misiu nie odrobił! Jedyneczka!”
(oczywiście wykaligrafowana w dzienniku w najbardziej pedantyczny sposób z możliwych)

Swoją drogą, umiejętność pisania wypracować przydała mi się szczególnie podczas wieloletniej współpracy
z branżowymi miesięcznikami, do których pisałem testy sprzętu:
– Gazeta Muzyczna
– Światło i Dźwięk
– Estrada i Studio (tu tylko 1 artykuł)
– Live Sound Polska (tu tylko 1 artykuł)
– Muzyka i Technologia (wieloletnia współpraca, co najmniej kilkadziesiąt, jeśli nie kilkaset artykułów)

I na koniec pamiętne hasło z pracowni matematycznej ś.p. Jadwigi Radziwon (naszej wychowawczyni):
„Najpierw pomyśl, potem zrób!” (nie odwrotnie).

Bogusław Falkowski

Rok ukończenia: 1973

Kierunek studiów, uczelnia: Politechnika Białostocka w Instytucie Mechaniki MUR w Kleosinie.

Specjalność: mechanik urządzeń rolniczych

Tytuł naukowy: mgr inż.

W okresie studiów rozwijałem również swoje inne zainteresowania. Wykorzystując umiejętności nabyte w szkole muzycznej i Zespole ludowym „Kurpie Zielone” znalazłem się w ścisłej grupie na czele z obecnym profesorem Adamem Skorkiem założycieli Chóru Politechniki Białostockiej, zajmowałem się fotografią filmem
i dziennikarstwem , na Politechnice Białostockiej byłem kierownikiem Oddziału redakcji ogólnopolskiego pisma studenckiego „Politechnik”, który miał swoją siedzibę w DS PB nr 1 na ul. Zwierzynieckiej, zaangażowany byłem również
w Turnieje tańca towarzyskiego o „ Puchar Jego Magnificencji Rektora Politechniki Białostockiej”.

Po zakończeniu studiów jako jedyny student wszystkich podlaskich uczelni otrzymałem
w nagrodę wyjazd do Stanów Zjednoczonych. Od 01.10.1984 r. do 31.08.2002 r. podjąłem pracę pedagogiczną w Zespole Szkół Rolniczych w Różanymstoku na stanowisku nauczyciela mechanizacji rolnictwa. W okresie pracy z młodzieżą wielką uwagę przywiązywałem do kultury, tradycji i tożsamości narodowej. Organizowałem Wojewódzkie Przeglądy Twórczości Artystycznej Szkół Rolniczych. Założyłem Zespół Pieśni
i Tańca przy Zespole Szkół Rolniczych w Różanymstoku. Nawiązałem współpracę i kontakty z polonijnym Zespołem Folklorystycznym „Mazowsze” z Francji. Prowadziłem Młodzieżową Drużynę Pożarniczą osiągając najlepsze wyniki w województwie i kraju. W ramach Młodzieżowych Drużyn Pożarniczych zorganizowałem Muzeum Pożarnictwa, które po przekazaniu księżom salezjanom ma charakter regionalny.

Jeszcze w PRL 1989 r. w Dąbrowie Białostockiej powołałem komitet budowy pomnika ku czci gen. Nikodema Sulika dowódcy 5 Kresowa Dywizji Piechoty pod Monte Cassino w 50 rocznicę wybuch II Wojny Światowej.
W wolnej Polsce na moje zaproszenie miejsce to odwiedził ostatni prezydent na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski który również wziął udział w posadzeniu dębu wolności przy ołtarzu polowym przy Sanktuarium w Różanymstoku.

W 1995 r. założyłem Stowarzyszenie Miłośników Sanktuarium w Różanymstoku. Oficjalnie walczyłem
o przywrócenie obiektów i możliwości nauki przez Ks. Salezjanów, czyli powrót do sytuacji sprzed 1954 r. Skutecznie domagałem się likwidacji muru odgradzającego Bazylikę od pozostałego kompleksu sanktuarium.
W roku 1994 r. założyłem Zakład Opieki Zdrowotnej Przychodnię Stomatologiczno – Lekarską
E.& B. Falkowscy s.c. w Dąbrowie Białostockiej, tworząc sieć ZOZ-ów na terenie Dąbrowy Białostockiej, Sidry, Sokółki, Białegostoku i Augustowie, ponadto mam zarejestrowaną działalność turystyczną.

W latach 2009-2011 wybudowałem obiekt Sanatorium „Pałac na wodzie” Falkowski. W wybudowanym obiekcie znajduje się Oddział Rehabilitacji Dziennej, gdzie przyjmowanych jest codziennie około 220 pacjentów.

Należę do „Bractwa Kurkowego” gdzie 20 października 2016r. w Kolegiacie św. Anny przy Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie zostałem odznaczony Orderem św. Jana Kantego. 3 października 2017 na Zamku Królewskim w Warszawie zostałem Ambasador Honorowy Światowego Kongresu Polaków.

Piotr Topolewski

Rok ukończenia: 2010

Kierunek studiów: biotechnologia w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie

Aktualnie jestem doktorantem Instytutu Podstawowych Problemów Techniki PAN w Warszawie specjalności modelowanie matematyczne w biologii i medycynie.

Wraz z zespołem naukowców, staram się odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób komórki naszego ciała odszyfrowują informacje przekazywane przez układ odpornościowy, tak, by możliwe było zwalczanie infekcji, bądź zapobieganie powstawaniu nowotworów. Wykorzystuję do tego modelowanie matematyczne (matematyka ma więc jednak zastosowanie praktyczne) oraz eksperymenty biologiczne (na wyizolowanych komórkach ludzkich).

Liceum:

Ciekawym rozwiązaniem logistycznym było przechodzenie na kolejne lekcje z głównego budynku szkoły do internatu w zimie, co okazało się dobrze przygotowuje do przyszłego studiowania i wędrowania między wydziałami (jeżeli ktoś wybierze taką drogę rozwoju). Rozwijało też granie w karty na niektórych lekcjach … razem z nauczycielem/nauczycielką (z kim konkretnie pozostanie tajemnicą). Mam też nadzieję, że zwyczaj śpiewania osiemnastek na korytarzach z okazji urodzin pozostał, to była miła tradycja.

Na koniec lekka prywata. Z perspektywy czasu widzę, że nauczyciele Liceum przekazywali i uczyli nas więcej niż się mogło wydawać na pierwszy rzut oka i niż ja sam mogłem wtedy docenić. Mam nadzieję, że zrobi się im miło, jeżeli wymienię w szczególności Panią Elizą Bakun (Masłowską) i lekcje języka polskiego, profesora Malinowskego i lekcje historii oraz WOSu oraz Panią Małgorzatę Lewko i lekcje biologii. Nauczaliście Państwo nie tylko swojego przedmiotu, ale też samodzielnego myślenia i pracowitości, za co dziękuję. Kończąc prywatę, życzę Wam, uczniowie, abyście odważnie patrzyli w przyszłość, bo wszystko zależy od Was.

Dawid Siedzik

Rok ukończenia: 2009

Kierunek studiów: politologia na UKSW i Studia Wschodnie na UW

Obecnie dziennikarz i wydawca programów w TVN24.

Czas liceum to dwie sprawy: dobra zabawa i od czasu do czasu myślenie o swojej przyszłości. I to koniecznie w tej kolejności! Nie wiem, jak wyglądało to w innych szkołach, ale nasz ogólniak był świetnym miejscem na rozwój poprzez zabawę. W moim roczniku (i sąsiednich) byli ludzie, którzy kręcili filmy fabularne, tworzyli lokalną gazetę, którą rozprowadzali w Dąbrowie, grali w mistrzostwach Polski w szczypiorniaku, wystawiali sztuki teatralne, wydawali książki kucharskie, byli wolontariuszami, albo roznosili konkurencję w konkursach wiedzowych. Najlepsze jest to, że uczestniczyli w tym wszyscy, nie tylko ci, którzy mieli czerwony pasek na świadectwie. Wystarczyła odrobina odwagi. Wiem, co mówię, bo sam nigdy nie miałem średniej z „piątką” z przodu, a w kilku tych wydarzeniach brałem udział osobiście. Dziś ci ludzie są lekarzami, kierowcami, naukowcami, mechanikami, adwokatami, sprzedawcami czy nauczycielami. A liceum wspominają tylko dobrze.

To, co mogę podpowiedzieć tym, którzy ogólniak mają przed sobą – szukajcie w sobie odwagi. I ludzi, którym możecie zaufać. Rozwijajcie zainteresowania, nie próbujcie być dobrym we wszystkim. Mnie się udało dzięki dyskusjom w trakcie historii – z emerytowanym już (żałujcie!) – prof. Ostrowskim, zachęcającemu do każdej aktywności Dyrektorowi Budnikowi, czy wreszcie dzięki cierpliwości wychowawczyni Edyty Budnik. W naszym ogólniaku znajdziecie nauczycieli, którzy pomogą wam znaleźć swoje miejsce, odkryć waszą drogę. Części nie polubicie, część nie polubi was (też takich miałem, szczególnie, że zawsze miałem dużo do powiedzenia, co nie było zawsze dobrze widziane…), z częścią się nie dogadacie, ale zaufajcie przynajmniej niektórym, i dajcie im i sobie szansę.

Sam ostatecznie zostałem dziennikarzem. Choć zawsze marzyłem, żeby pisać o sporcie, dziś zajmuje się w TVN24 polityką i sprawami społecznymi. Na Wiertniczej jestem od 2011 roku. Zamiast stania przed kamerą, wybrałem drogę wydawcy. Do tej pory odpowiadałem i reżyserowałem takie programy jak: Loża Prasowa, Wstajesz i Wiesz, Dzień na Żywo, czy Teleserwis. W trakcie przyjazdu papieża, Donalda Trumpa, czy wypadku premier. A wszystko zaczęło się od bezpłatnego stażu, napisałem, dostałem zaproszenie na rozmowę i tak zostałem. Ale muszę zaznaczyć, że dziennikarzem telewizyjnym byłem już w liceum. Zagrałem go w filmie fabularnym, który zrobiliśmy z moją klasą. To były czasy!

PS. Żebyście nie myśleli, że LO to sama nauka i zabawa – zdradzę wam, że dziewczyna, z którą siedziałem w jednej ławce na historii została moją żoną. Bądźcie uważni! 😉

I nie bójcie się próbować!